captaincook.pl - wyniki branż Bielsko-Biała

Skorzystaj z geolokalizacji branż oraz firm i znajdz interesujaca Cię usługę.

Tagi:

Fitness czy dziś niedziela handlowamiejscowości podróży oprawy nadruki kontakt kwiaty oświetlenia opakowania tekturoweWysokiej kursy Państwa znajdują łodzi przedstawia dostępnych własnego stomatolog Nowa Hutazarówno klimatyzacji aktualności portfolio hurtową ogłoszenia Krzysztofa innych firmowych prezentuje akcesoriów okolicznościowe drewnianych domu ślubne związanych Norbert Essingkobiet tekstkontaktowe aplikacji systemów fryzjerskie sprzętu wizerunku obiektów torebki akcesoriami Opisy sklepów

  • Róża przysłuchiwała się rozmowie Małego Księcia z samym sobą i w milczeniu oczekiwała na ciąg dalszy.
  • Patrzyła na niego tak, że tym razem jemu zaparło dech.
  • Nie pozostawało mu nic innego, jak zejść, obudzić którąś ze służących i polecić jej, by zrobiła przy dziecku, co ko¬nieczne.
  • Dzień dłużył mu się w nieskończoność. Wielokrotnie od¬czuwał pokusę zadzwonienia na służbę, ale za każdym razem coś go powstrzymywało przed pozbyciem się kłopotu i od-daniem Henry'ego w ręce ochmistrzyni. Może była to myśl o dezaprobacie Tammy, a może fakt, że chłopczyk zaczynał reagować śmiechem, gdy Mark próbował go rozbawiać. Re¬akcja dziecka sprawiała mu ogromną przyjemność, choć nie potrafił wytłumaczyć sobie dlaczego. To wszystko było dla niego nowe i obce, stąpał po nieznanym terytorium.
  • mówiłabyś do mnie, ja jednak bym cię słyszał. Na Ziemi sądzą, że gdy umrzesz, to cię w ogóle nie ma, ale tak nie
  • - Co wtedy? - dopytywała się Róża.
  • - Widzisz, jak ci świetnie idzie? Urządzasz ogrody, ukła¬dasz menu. Spokojnie możesz zarządzać zamkiem.
  • - Widzisz, jak świetnie się dogadujemy? - ucieszył się.
  • - Kim są ci ludzie? - spytała Sayre, przekrzykując hałas. - Psy Huffa Hoyle'a - odkrzyknął nieznajomy. Clark spisał nazwiska napastników. Należeli do nich prawdopodobnie mężczyźni, którzy kryli się teraz za kontenerem na śmieci, wraz z Chrisem, Beckiem i Fredem. Jeden z nich wyrwał Chrisowi megafon i wrzasnął: - Ta suka kłamie! Sayre ponownie ruszyła przez tłum w kierunku Luce, która powtórnie odczytywała listę. Wcześniej niezdecydowani robotnicy zaczęli teraz dołączać do demonstrantów. Tłum protestujących zaczął rosnąć, przekształcać się żyjącą własnym życiem masę, która utrudniała Sayre dalszą wędrówkę. Grupki wściekłych protestantów napierały na nią ze wszystkich stron. Nagle usłyszała, że ktoś krzyczy: - Ty też dostaniesz za swoje, Merchant! Wspinając się na palce, zobaczyła Becka, zbliżającego się do ogrodzenia z łańcucha, które stanowiło linię demarkacyjną pomiędzy dwoma wrogimi obozami. Zmierzał w kierunku Luce, która celowo monotonnym głosem kontynuowała czytanie na glos. Kiedy Beck dotarł do pierwszej linii demonstrantów, zatrzymał się i spojrzał prosto w oczy mężczyznom, którzy uformowali żywą barykadę. Krzyki nagle zastąpiła pełna napięcia cisza, która dzwoniła w uszach. Beck nie cofnął się ani na krok. Stopniowo tłum zaczął się przed nim rozstępować. Niektórzy odsuwali się na bok mniej chętnie niż inni, ale jednak utworzyli przejście dla Becka. W ten sposób przedostał się przez zbiegowisko ku Luce Daly. Gdy się zbliżył, kobieta opuściła mikrofon i spojrzała na niego z nieskrywaną wrogością. - Rozumiem pani oburzenie - Beck mówił cicho, ale jego słowa niosły się daleko w ciężkim, wilgotnym powietrzu ponad milczącym tłumem. - Jeżeli Clark zidentyfikował mężczyzn, którzy zaatakowali go wczoraj w nocy, poniosą odpowiedzialność za swój czyn i zostaną postawieni przed sądem. - Dlaczego miałabym ci wierzyć? - spytała. - Daję pani moje słowo honoru. - Twoje słowo honoru jest gówno warte! - krzyknął ktoś z tłumu. Zachęceni, ludzie zaczęli wrzeszczeć: - Jesteś dziwką Huffa Hoyle'a! - Tak jest! Huff mówi, żebyś się schylił, a ty pytasz, jak nisko! Do pierwszych śmiałków dołączyli inni, aż wyzwiska zlały się w hałas. Przekaz jednak był wyraźny; ludzie pogardzali Beckiem bardziej niż reprezentowanym przez niego wrogiem. Merchant zwrócił się w kierunku tłumu, pragnąc odpowiedzieć, ale zanim otworzył usta, ktoś trafił go w twarz kamieniem. Potem jakiś mężczyzna stojący za plecami Becka skoczył na niego i wykręcił mu ręce do tyłu. Inny uderzył Merchanta w brzuch. Sayre wiedziała, że pomoc może nadejść tylko z jednego źródła. Spojrzała w kierunku kontenera na śmieci i zobaczyła, że Chris i towarzyszący mu mężczyźni wychynęli zza swojej osłony. - Chris! - krzyknęła, mimo, że brat nie mógł jej usłyszeć. Zaczęła wykrzykiwać jego imię raz po raz, machając rękoma nad głową. Zobaczyła, że Fred Decluette rusza w kierunku tłumu, gotowy przyjść na ratunek Beckowi. Powstrzymał go jednak Chris, chwyciwszy Freda za ramię. Potrząsnął głową i coś powiedział. Fred spojrzał z obawą w stronę, gdzie gniewny tłum otoczył Becka, potem jednak niechętnie się wycofał, zajmując miejsce u boku Chrisa. Przeklinając w duchu brata, Sayre rzuciła się przed siebie, odpychając stojących jej na drodze ludzi. Wokół mężczyzn, którzy obalili Becka na ziemię, utworzył się krąg kibiców. Napastnicy
  • Mark czuł się kompletnie ogłuszony. Była prawie siódma wieczorem, właśnie przywiózł do zamku Henry'ego, abso¬lutnie przekonany, że na tym koniec bezsensownego prze¬rzucania się dzieckiem. Ponieważ miał to być jego ostatni dzień z Henrym, odłożył na bok wszystkie inne sprawy i poświęcił się wyłącznie bratankowi. Nie miał pojęcia, jak wspaniale można spędzić czas z takim malcem! Owszem, było to męczące, ale jednocześnie dawało tyle radości i energii, że... że warto było.
  • odbicia...
  • Huff wycelował w niego palcem. - Nie chcę, żebyś się starał, tylko żebyś to zrobił. Bądź czujny. Miej oczy i uszy otwarte albo znajdę kogoś innego, kto poda mi nazwiska, których potrzebuję. Fred głośno przełknął ślinę. - Tak, proszę pana. Co mam zrobić z pikietą? Huff zapalił kolejnego papierosa. Zanim odpowiedział, zaciągnął się kilka razy. - Najlepiej, żebyś poszedł na dół ze strzelbą. To szybko załatwiłoby sprawę. - Pójdę ją załadować - wtrącił Chris lakonicznie. Huff roześmiał się i potrząsnął głową. - Nie. Nie będziemy dzisiaj robić nic. Może sami się rozejdą. Zmęczą się, zgłodnieją, pogryzą ich komary, a plecy rozbolą od noszenia transparentów. Może nie będziemy musieli ruszyć palcem, żeby się stąd wynieśli, Dajmy im dzień czy dwa i zobaczymy, jak się wszystko ułoży, jak zareagują nasi pracownicy. Niemniej, Fred, miej swoich ludzi na podorędziu, gotowych do skopania paru tyłków. - Wystarczy jedno słowo, panie Hoyle. Są chętni i gotowi. - Dobrze. Ale pamiętaj, że jeśli dojdzie do rozróby, ma to wyglądać tak, jakby oni zaczęli. Rozlali pierwszą krew, a nasi się tylko bronili. Taka będzie nasza wersja. - Zrozumiałem. Fred wyszedł. - Nie spodziewam się dzisiaj niczego niezwykłego - powiedział Huff do reszty zgromadzonych. - Jutro będziemy pracować jakby nigdy nic. Nie dajcie się sprowokować niczym, co ci podżegacze będą wykrzykiwać w waszym kierunku lub co wypiszą na transparentach. Niezależnie od tego, jak bardzo was to ubodzie, zignorujcie skurwysynów, Tymczasem może Beckowi uda się dokonać jakiegoś postępu w sprawie Nielsona i ten odwoła swoje hieny, zanim stanie się coś naprawdę złego. W porządku? - Wszyscy potaknęli - A teraz wracajcie do domu. - Huff? - George zamarudził w biurze Huffa. - O co chodzi, George? - To, co powiedziałeś o dochodzeniu w sprawie wypadku Paulika... - Powiedziałem tylko to, co chcieli usłyszeć, George. Nie martw się o to. - Tak sobie myślałem - zaproponował Robson, patrząc niepewnie to na Chrisa, to na Huffa - że może powinniśmy wyłączyć ten podajnik, dopóki nie przejdzie remontu kapitalnego. Wtedy nikt nie będzie mógł wytykać nam zaniedbania. - Myślałem, że już to ustaliliśmy? - rzekł Huff, zwracając się do Chrisa. - Owszem. - To prawda - przytaknął George - ale z drugiej strony... - Przestań się tyle nad tym zastanawiać - uciął Huff. - Chris jest kierownikiem działu eksploatacji i on podjął decyzję co do tego podajnika. - Na podstawie twojej rekomendacji, George, pamiętasz? George pokiwał głową, wyraźnie niezadowolony. - Tak. W porządku. - Idź do domu i spróbuj ocalić resztę nocy - powiedział Huff. - Tak jest. Do zobaczenia jutro. - George zwrócił się w kierunku wyjścia. - Przekaż nasze pozdrowienia swojej ślicznej żonie. George zatrzymał się w połowie drogi, spojrzał uważnie na Chrisa, po czym wypadł z biura. Huff spojrzał z ukosa na Chrisa. - Igrasz z ogniem, mówiąc takie rzeczy. - Wątpię, by George wyzwał mnie kiedyś na pojedynek - zaśmiał się Chris. - Jeżeli martwi go
  • - Ruszajmy. Trzeba go aresztować. - Mam nadzieję, że mówisz o Klapsie Watkinsie - powiedział Beck. - Nie przypuszczam, że myślisz o aresztowaniu Chrisa. - A jakże! - odparł ochoczo Scott. - Nie tak szybko, Wayne - ostudził jego zapał szeryf. - Może powinniśmy znowu porozmawiać z Chrisem? - zwrócił się do Becka. - Na podstawie takiej opowiastki? Sayre spojrzała na niego z konsternacją. - Oskarżasz mnie o kłamstwo? - Nie, Watkins rzeczywiście jest na tyle głupi, by wyciąć podobny numer. Dopóki jednak nie znajdzie się w areszcie, jedynie twoje słowa potwierdzają to, co powiedział. Tylko ogromnym wysiłkiem woli powstrzymała się od tego, aby go nie uderzyć. - Idź do diabła. - Sayre - skarcił ją stanowczo szeryf. Spojrzała na niego. - Przekazałam wam całą moją rozmowę z Watkinsem, słowo w słowo. To właśnie powiedział: Księga Rodzaju, rozdział czwarty. - Wierzę ci i prawdopodobnie Beck również - odparł szeryf. - Pamiętaj jednak, że reprezentuje Chrisa. Sayre spojrzała Beckowi prosto w oczy. - Nigdy o tym nie zapominam. - Pamiętaj również, że Watkins niedawno wyszedł z więzienia - ciągnął Rudy. - Jest zdolny powiedzieć cokolwiek, co pozwoli mu zostać na wolności. Tą opowiastką o Biblii może nam próbować zamydlić oczy, sprawić, że uznamy Chrisa za zabójcę własnego brata, a tym samym uwolnimy Klapsa od presji podejrzeń, przynajmniej na tyle długo, by zdążył prysnąć do Meksyku. - Uważam, że właśnie to chciał osiągnąć - zgodził się z szeryfem Beck. - Zaczyna się bać. Jest zdesperowany i czuje, że grunt pali mu się pod nogami. Chce zrzucić winę na kogoś innego, a wszyscy dobrze wiemy, jakie uczucia żywi wobec Hoyle'ów. - Nie sądzisz, że i mnie mogło to przyjść do głowy? - rzuciła gniewnie Sayre. - Nie jestem głupia. - Nikt cię o to nie oskarża, Sayre - powiedział Beck. - Rzeczywiście, nie. Tylko o kłamstwa. - Uspokój się. Nie próbuję udowodnić nikomu, że się mylisz lub kłamiesz. Po prostu próbuję znaleźć w tym jakiś sens. Załóżmy, że Watkins mówił prawdę i wie niejako z pierwszej ręki, że Chris zabił Danny'ego, Jeśli tak, dlaczego nie skontaktował się wcześniej z policją, żeby przekazać te informacje? Dlaczego ryzykował wejście w konflikt z prawem, włamując się do twojego pokoju hotelowego i grożąc ci nożem? Dlaczego tak ryzykował, żeby powiedzieć ci coś takiego? - Ponieważ wiedział, że nie zostawię tej sprawy. - Nikt w tym biurze nie zamierza zostawić tej sprawy nierozwiązanej, pani Lynch - uciął dyskusję Scott. - Musimy działać, szeryfie. Wiemy już o zamieszaniu Chrisa w to morderstwo. - Na podstawie znalezionego na miejscu zbrodni pudełka zapałek? - spytał drwiąco Beck. - Ustaliliśmy również, że Chris mógł popełnić ten czyn w ciągu dwóch godzin, co do których nie ma alibi. - Chyba że wam je przedstawi. - Nie ma go - powtórzył Scott.
  • ożenić się z kobietą, która urodzi mu dzieci. Znowu się odprężył. Przynajmniej nie będą musieli się dłużej zastanawiać, co zrobić z Mary Beth. Sama o tym zdecydowała, eliminując siebie z gry w zgadywanki, i Huff był jej za to niemal wdzięczny. Mając przed sobą nowy cel, obaj z Chrisem będą teraz mogli z całym zapałem zmierzać do jego osiągnięcia. - Beck o tym wie? - Nie, nikt nie wie - odparł Chris. - Powiedziałem mu tylko, że poddałem się, nie próbuję już ocalić swojego małżeństwa i chcę skończyć ze sprawą jak najszybciej. - Jego zdaniem ten prawnik z Nowego Orleanu jest najlepszy? - Sporo sobie życzy za usługi, ale jego klienci nie wychodzą z sądu oskubani do cna, niosąc jaja w torebce papierowej. Huff roześmiał się i poklepał syna po kolanie. - Twoje lepiej niech zostaną na swoim miejscu. Będziesz ich potrzebował. Chris uśmiechnął się, chociaż wciąż z widocznym przygnębieniem. - Powinienem cię posłuchać i zrobić dzieciaka Mary Beth zaraz po złożeniu przysięgi małżeńskiej. Zamiast tego uległem i zgodziłem się odłożyć to na później, do czasu aż „oswoi się z rodziną", jak to ujęła. Chris nie wiedział o tym, że Huff nie pozostawił decyzji o dziecku nowo poślubionym. Udał się do doktora Caroe'a i poprosił, aby ten zastąpił środki antykoncepcyjne Mary Beth placebo z sacharozy. Lekarz zrobił to, oczywiście za sowitą opłatą. Jak się jednak okazało, inwestycja nie wypaliła. Mijały miesiące, ale ku konsternacji Huffa Mary Beth nadal nie zachodziła w ciążę. Chociaż od ślubu nie minęło dużo czasu, ona i Chris częściej się kłócili, niż uprawiali seks. - Było, minęło, synu - powiedział. - Nie ma sensu trwonić energii na żale. Musimy się skoncentrować na przyspieszeniu rozwodu. Jeśli Mary Beth rozkłada nogi przed basenowym, możemy ją oskarżyć o cudzołóstwo. - Odpowie na to, wyliczając moje rozliczne romanse, w większości z jej przyjaciółkami. Musimy wymyślić coś innego. Huff ponownie poklepał syna po udzie i wstał z fotela. - Ten prawnik z Nowego Orleanu wygląda mi na odpowiedniego sprzymierzeńca. Poza tym, nawet jeśli nie możemy polegać na tym, że załatwi sprawę, mamy przecież Becka. Chodźmy spać. - To był długi dzień - zauważył Chris, gdy wchodzili do cichego domu. - Wydaje się, jakby od pogrzebu minęły całe wieki, nieprawdaż? - Hm. - Huff w zamyśleniu pomasował żołądek, wciąż płonący żywym ogniem od zgagi. - Co sądzisz o Sayre? Nie mieliśmy jeszcze okazji o niej porozmawiać. - Nadal jest afektowana. - Afektowana? - parsknął śmiechem Chris, gdy wspinali się po schodach. - To zupełnie jakby nazwać Osamę Bin Ladena rozrabiaką. - Nie wyjechała z miasta, tak jak zamierzała. Zadzwonił do mnie kierownik hotelu w Destiny. Zarezerwowała sobie u niego pokój. - Dlaczego? - Może była zmęczona, tak jak my, albo nie chciała wracać do Nowego Orleanu po nocy. Chris spojrzał na niego sceptycznie. - Gdyby jej zależało, wyniosłaby się stąd, choćby miała się czołgać. Nie myśli o nas i o Destiny ani trochę lepiej niż Mary Beth. Prawdopodobnie nawet gorzej. - Cholerne kobiety. Kto wie, co nimi kieruje? - zamruczał z niechęcią Huff. - Tyle dobrego, że

- Ale on powiedział mi, że wtedy w kraju zapanowa¬łaby anarchia! - A to Madge Burchett, Angielka, nasza ochmistrzyni. Jeśli będziesz czegoś potrzebować, zwróć się do niej.

Strona główna

Wyszukaj stronę

Dodaj stronę

Lista miast dla województwa - śląskie > Bielsko-Biała

Administracja
folderów: 11   

Adwokaci, kancelarie adwokackie
klastrów: 4   

AGD
elementów: 10   

Agroturystyka
elementów: 5   

Alarmy
slotów: 1   

Alkoholizm i narkomania
elementów: 6   

Apteki
kategorii: 3   

Artykuły dla dzieci
klastrów: 1   

Banki
klastrów: 4   

BHP
kategorii: 0   

Biblioteki
kategorii: 6   

Biura ogłoszeń
elementów: 5   

Biura podróży
folderów: 11   

Budownictwo
klastrów: 3   

Chemia
folderów: 3   

Chirurgia plastyczna
kategorii: 4   

Chłodnictwo
folderów: 3   

Ciepłownictwo
folderów: 4   

CO. instalacje
slotów: 3   

Cukiernie
slotów: 4   

Czystość
elementów: 3   

Deweloperskie usługi
elementów: 10   

Domy dziecka
kategorii: 1   

Domy opieki
elementów: 5   

Domy studenckie
slotów: 0   

Domy wczasowe
slotów: 7   

Doradztwo
kategorii: 11   

Drewno
elementów: 0   

Drogerie
slotów: 5   

Drukarnie
kategorii: 7   

Drzwi
slotów: 0   

Elektryczne
klastrów: 7   

Fotografia
slotów: 1   

Fundacje, organizacje charytatywne
slotów: 2   

Fundusze inwestycyjne
elementów: 5   

Galerie sztuki
slotów: 11   

Gastronomia
elementów: 7   

Grafika komputerowa
slotów: 7   

Handel
folderów: 2   

Hotele
klastrów: 1   

Informatyka
klastrów: 10   

Instytucje
slotów: 5   

Internet
slotów: 8   

Jubilerzy, złotnicy
klastrów: 3   

Kina
klastrów: 6   

Klimatyzacja
folderów: 9   

Kluby
slotów: 9   

Komputery
folderów: 6   

Komunikacja
klastrów: 0   

Kredyty, pożyczki
slotów: 6   

Leasing
kategorii: 5   

Lekarze
klastrów: 5   

Leki, farmaceutyki
klastrów: 0   

Magazynowe usługi
klastrów: 6   

Meble
kategorii: 11   

Medycyna
klastrów: 5   

Metale
slotów: 0   

Mięso, wędliny
folderów: 11   

Motocykle, motorowery
kategorii: 4   

Nagłośnienie
folderów: 2   

Nauka jazdy
klastrów: 4   

Nauka języków
elementów: 7   

Nauka tańca
kategorii: 9   

Nieruchomości
kategorii: 4   

Notariusze
folderów: 1   

Ochrona osób i mienia
folderów: 11   

Ochrona środowiska
kategorii: 7   

Odnowa biologiczna
kategorii: 1   

Odzież
klastrów: 9   

Ogrodnictwo
slotów: 5   

Okna
slotów: 4   

Opieka, opiekunki
elementów: 11   

Organizacja imprez
folderów: 11   

Oświetlenie
folderów: 4   

Pieczątki
elementów: 6   

Poligrafia
elementów: 0   

Poradnie
elementów: 10   

Porządkowanie terenów
elementów: 10   

Pośrednictwo
slotów: 10   

Przedszkola
elementów: 0   

Przychodnie poradnie
elementów: 7   

Psy i koty hodowla, pielęgnacja, hotele
kategorii: 7   

Psychologia
elementów: 11   

Psychoterapia
elementów: 10   

Public Relations
kategorii: 11   

Puby, kluby
folderów: 10   

Rachunkowe i księgowe biura
elementów: 10   

Radcy prawni
klastrów: 8   

Rehabilitacja
klastrów: 6   

Reklama
klastrów: 6   

Restauracje
slotów: 0   

Rolety
elementów: 8   

Rolnictwo
elementów: 5   

Rowery
kategorii: 10   

RTV, AGD
folderów: 2   

Rusztowania
klastrów: 7   

Rzeczoznawstwo
kategorii: 9   

Sale zabaw
klastrów: 8   

Samochody
slotów: 7   

Sanatoria
kategorii: 9   

Sauny
folderów: 0   

Sądy
folderów: 7   

Solaria
elementów: 0   

Spedycja
slotów: 1   

Sport i rekreacja
slotów: 0   

Sportowe artykuły i sprzęt
klastrów: 9   

Sprzątanie usługi
elementów: 3   

Stal
klastrów: 7   

Stomatologia
kategorii: 8   

Studia nagrań
slotów: 10   

Szkoły gimnazja
kategorii: 2   

Szkoły podstawowe
slotów: 2   

Szkoły policealne i pomaturalne
folderów: 0   

Szkoły rodzenia
slotów: 10   

Szkoły specjalne
klastrów: 3   

Szkoły średnie i zawodowe
folderów: 2   

Szkoły wyższe
folderów: 5   

Szkoły-zajęcia pozalekcyjne
kategorii: 2   

Szpitale i kliniki
slotów: 6   

Ślubne suknie
klastrów: 11   

Taxi osobowe i bagażowe
klastrów: 10   

Teatry
elementów: 7   

Telefony
folderów: 2   

Telewizja
slotów: 11   

Tłumaczenia
kategorii: 2   

Towarzyskie agencje
klastrów: 6   

Transport
slotów: 11   

Turystyka
slotów: 11   

Ubezpieczenia
folderów: 11   

Urzędy
slotów: 6   

Wentylacje
klastrów: 5   

Weterynaryjne usługi
slotów: 4   

Wędkarskie artykuły
folderów: 4   

Wideofilmowanie
elementów: 4   

Wnętrza
kategorii: 10   

Wydawnictwa
kategorii: 11   

Wypoczynek
kategorii: 11   

Wypożyczalnie
elementów: 3   

Zdrowie
folderów: 7   

Związki i stowarzyszenia
kategorii: 10   

Żeglarstwo
klastrów: 6   

Żywność
elementów: 1   


Dolnośląskie
Bardo, Bielawa, Bierutów, Bogatynia, Bolesławiec, Bolków, Brzeg Dolny, Bystrzyca Kłodzka, Chocianów, Chojnów
Kujawsko-Pomorskie
Aleksandrów Kujawski, Barcin, Brodnica, Brześć Kujawski, Bydgoszcz, Chełmno, Chełmża, Chodecz, Ciechocinek, Gniewkowo
Lubelskie
Bełżyce, Biała Podlaska, Biłgoraj, Bychawa, Chełm, Dęblin, Frampol, Hrubieszów, Janów Lubelski, Józefów
Lubuskie
Babimost, Bytom Odrzański, Cybinka, Czerwieńsk, Dobiegniew, Drezdenko, Gorzów Wielkopolski, Gozdnica, Gubin, Iłowa
Łódzkie
Aleksandrów Łódzki, Bełchatów, Biała Rawska, Błaszki, Brzeziny, Działoszyn, Głowno, Kamieńsk, Koluszki, Konstantynów Łódzki
Małopolskie
Alwernia, Andrychów, Biecz, Bochnia, Brzesko, Brzeszcze, Bukowno, Chełmek, Chrzanów, Ciężkowice
Mazowieckie
Białobrzegi, Bieżuń, Błonie, Brok, Brwinów, Chorzele, Ciechanów, Drobin, Garwolin, Gostynin
Opolskie
Baborów, Biała, Brzeg, Byczyna, Dobrodzień, Głogówek, Głubczyce, Głuchołazy, Gogolin, Gorzów Śląski
Podkarpackie
Baranów Sandomierski, Błażowa, Brzozów, Cieszanów, Dębica, Dukla, Dynów, Głogów Małopolski, Iwonicz-Zdrój, Jarosław
Podlaskie
Augustów, Białystok, Bielsk Podlaski, Brańsk, Ciechanowiec, Czarna Białostocka, Dąbrowa Białostocka, Drohiczyn, Goniądz, Grajewo
Pomorskie
Brusy, Bytów, Chojnice, Czarna Woda, Czarne, Czersk, Człuchów, Debrzno, Dzierzgoń, Gdańsk
Śląskie
Będzin, Bielsko-Biała, Bieruń, Blachownia, Bytom, Chorzów, Cieszyn, Czechowice-Dziedzice, Czeladź, Czerwionka
Świętokrzyskie
Bodzentyn, Busko Zdrój, Chęciny, Chmielnik, Ćmielów, Działoszyce, Jędrzejów, Kazimierza Wielka, Końskie, Kielce
Warmińsko-Mazurskie
Barczewo, Bartoszyce, Biała Piska, Biskupiec, Bisztynek, Braniewo, Dobre Miasto, Działdowo, Elbląg, Ełk
Wielkopolskie
Bojanowo, Borek Wielkopolski, Chodzież, Czarnków, Czempiń, Czerniejewo, Dąbie, Dobra, Dolsk, Gniezno
Zachodniopomorskie
Barlinek, Barwice, Białogard, Biały Bór, Bobolice, Borne Sulinowo, Cedynia, Chociwel, Chojna, Czaplinek

Copyright © captaincook.pl